IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rajskie Wybrzeże

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 110
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 15, 2015 1:29 pm




♦ Zwierzęta, które występują na tym terenie ♦
RAJSKIE WYBRZEŻE
Wdzięczny, delikatny szum fal, wspomagany przez śpiew rajskich ptaków, osadzających się gdzieś niedaleko... Cudowna atmosfera, dopieszczana przez zgrabny, równy brzeg, usypany jasnymi ziarenkami. Stąpając po nim może się wydawać, że marsz odbywa się po aksamitnych poduszkach. Woda wydaje się być tu nieskazitelnie czysta, najpiękniejsza wśród okolicznych obszarów. Może to jednak tylko złudzenie? Czasem promyczki słońca oświetlają niezwykłą mieścinę w sposób szczególny, zwiastując zstąpienie mistycznego anioła. Nie zakłóca tu harmonii żaden kamień czy wybrzuszenie, pozostawiając powierzchnię niezwykle gładką. Ciekawym zjawiskiem okazała się samotnie rosnąca palma, zdobiąca plażę równiutko na jej środku. Zdaje się mienić świetlistymi barwami, rozganiającymi leciutko odmęty nocnego mroku. Magiczna roślinka.

~by Traffy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rosa-canina.forumpolish.com
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Sro Mar 25, 2015 7:23 pm

/Wprowadzenie dla: Ginger Rose, Kaczuszka./
Mistrz Gry napisał:
Krystalicznie czyste, błękitne fale, drobne bałwany piany wcierane przezeń leniwie w jasny i delikatny piasek. Nawet dość przeciętnie wysmukłe palmy o soczystych liściach rozświetlanych pobłyskami łagodnego, porannego słońca zdawały się delektować świeżą bryzą. Ginger Rose pierwsza odzyskała świadomość a do jej uszu natychmiast dobiegł cichy, perlisty trel kolorowych ptaków. Pośród szumu oceanu, dostrzegła fioletowe, żółte i zielone pancerze krabów, które przechadzały się po plaży, zamęczając sukcesywnie kolejne partie pomniejszych skorupiaków i nierozsądnego narybku.
Jeno szczegół burzył ów krajobraz nadbrzeżnej arkadii - pośród zwałów urokliwej przyrody zalegała na piachu wychłostana solą skrzynia. Zdawała się być pokryta wymęczoną skórą, wieko z dnem spinała niewielka, podrdzewiała kłódka. Wokół rozsypane były gwoździe, wkręty i metalowe drzazgi - aż strach podejść.
Gdy ruda zdążyła dostrzec to wszystko, kompaktowych rozmiarów szczenię zwane Kaczuszką otworzyło w końcu swe ślepia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Sro Mar 25, 2015 7:46 pm

Młoda, ruda Springer Spanielka otworzyła oczy. Leżała na wyjątkowo delikatnym piaseczku. Ździebko oszołomiona próbowała się podnieść, gdy nagle się ocknęła. W nagłym ataku paniki zaczęła rozglądać się wokół. Mega super duper epickie morze jak z obrazków, piasek jasny i delikatny, niczym nie zmącony, jedna samotna podejrzana palma fosforyzująca na niebiesko. Można by uznać, że to raj, gdyby nie podejrzana, podniszczona skrzynia i truchło szczeniaka.
-Zaraz, szczeniak? - Suczka szepnęła roztrzęsionym głosem i z podkulonym ogonem zaczęła oddalać się od istotki. - W ogóle, jak ja się tu znalazłam? Co się dzieje? - oczy spanielki otworzyły się jeszcze szerzej. - Czemu ja nic nie pamiętam? O boru, boru, boru, boru, boru. Co jest?
Nagle rozległ się pisk jakiegoś ptaka. Ruda podskoczyła, krzyknęła i niczym rasowy pancernik zaczęła dofikołkowywać do podejrzanej palemki, co by ukryć się przed potencjalnym zagrożeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaczuszka

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Sro Mar 25, 2015 8:23 pm

Kwack. Kwack. Kwack.
Małe kaczuszki maszerowały raźno przez ścieżkę. Jednak ścieżka rozmyła się szybciutko, ustępując miejsca innemu widokowi. Młode oczka otworzyły się powoli, chłonąc słoneczne światło. Światełko! Maleństwo leżało jakiś nieokreślony czas na przemian zamykając i otwierając paczadła. Nie czuła innej istotki, nie słyszała jej. Jakby zamknięto ją w jakimś niewidzialnym pomieszczeniu. Wtem nagle podniosła się, wręcz może podskoczyła. Zamerdała małym ogonkiem, przechylają czerep ot na lewą stronę. Poczęła obsypywać patyczkowate kończyny złotym piaskiem, szeroko się przy tym uśmiechając. Nie obchodziła jej dziwaczna pustka. Chciała jedynie zbudować teraz jakiś zamek z piasku. I zamieszka tam razem z armią pluszowych ptaszków w kolorze pięknego żonkila! Maleństwo klapnęło na tyłku machając główką w poszukiwaniu czegoś zdatnego do kopania i układania. Dojrzała jedynie krystaliczną wodę, ot za nią. Dziwny duży badyl i nieokreślony kształt, który zdawał się ruszać. Pod badylem właśnie. Sunia podniosła się na cztery łapencje idąc przy tym   niezdarnie- jak kaczka. Przewaliła się raz. I drugi raz. Aż do znudzenia wręcz. Wyglądała przy tym jak jakiś upiór. Taka roztrzepana, brudna od piasku i morskiej bryzy, a w dodatku idąca nierówno i dziwacznie. Czyżby strach łaciatej dało się ładnie uzasadnić? Chyba tak. Jednak kwaczka brnęła dalej, uśmiechając się tylko głupkowato. Będąc blisko dziwacznej postaci jedynie przystanęła, jakby myśląc chwilkę by z impetem skoczyć w jej stronę. Czy jej się udało czy nie... To już sprawa wyższej wagi. Jakiegoś falowanego bóstwa i suczki, takiej nieokreślonej jeszcze przez głuptaka.
- Pomożesz Kaczuszce budować zamek! - pisnęła dziecięcym głosem. Jeszcze ją złapie! I będzie budować dla niej zamki! Cóż za niecny plan Kaczko, godne podziwu. Maluszek starał się w miarę możliwości złapać ofiarę i do tego lekko pociamciać bezzębną paszczyną.

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Sro Mar 25, 2015 8:39 pm

Mistrz Gry napisał:
Promienie słońca grzały futra samic a kraby chodziły bokiem. Bez zmian. Kolejna fala wyniosła na brzeg więcej drobnego żelastwa; wiecheć śrub i igieł w okolicy skrzyni rozprowadzon został.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Sro Mar 25, 2015 9:03 pm

Ruda patrzyła w stronę, z której dopiero co się przyturlała. Szczeniakowe truchło, które wcześniej sobie leżało, zaczęło się ruszać. Zataczało się, jakby miało uszkodzone jakie mięśnie, czy niewiadomoco. Zmierzało w stronę skulonej pod palemką, nie minęło dużo czasu, gdy w końcu dotarło. Pisnęło coś o jakimś zamku, jednak spanielka nie specjalnie załapała, o co chodzi. Gdy szczeniak skoczył w jej kierunku z otwartą paszczą, tej skojarzyło to się tylko z jednym :
- ZOMBIEEEEEE!!! - podskoczyła i zaczęła uciekać w stronę podejrzanej skrzyni. Klasycznie, suczka nastąpnęła na śrubkę, potknęła się i leżąc tak na piasku czekała, aż potwór pozbawi ją resztek nędznego żywota. Zamknęła oczy, oczekiwała najgorszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaczuszka

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Czw Mar 26, 2015 3:04 pm

Kwack. Kwack. Kwack.
Maleństwo przekręciło pytająco czerep, zastanawiając się cóż to za tajemniczy dźwięk. Jakby metalowe źylastwo pocierało się o siebie, a to wszystko wzmacniał morski szum. Jack Russelka pozwoliła sobie na ów nieznośną chwilę nieuwagi, zapominając przez ten moment o domniemanym, nowo zyskanym niewolniku. Oblizała orzechową mordkę różowym ozorkiem, dostrzegając jakieś pudełeczko. Było otoczone błyskotkami o tak przyjaznych kształtach! Może to nowe zabawki...? Sam pojemnik pokrywał jakiś materiał, ot, bliżej nieokreślony dla samiczki. Nigdy nie widziała takiej szkatułki, bądź przynajmniej tego nie pamiętała, więc ta przykuła jej uwagę na jakiś dłuższy moment. Postanowiła zaraz zbadać ją fioletowo-granatowym spojrzeniem. Jednak teraz rozumek przypomniał sobie o dziwnej rudzieluszce, która chyba przestraszyła się nie na żarty. Jednak Kwaczka nie zdążyła jej dopaść, bo ta jak rasowy kangur przeskoczyła szczeniaka. Ten jednak nie zrozumiał frazy starszej. Jakiś okrzyk bojowy? A może tak się nazywa? Nie było jednak czasu na zagwozdki, bo ta znalazła się niebezpiecznie blisko jej nowego znaleziska. Biaława spięła kuperek, szykując się do biegu. Zapewne tak samo niezdarnego jak wcześniej. Jednak brązowooka wywinęła koziołka, przekręcając się o jedną z zabaweczek. Ptaszyna uśmiechnęła się triumfalnie, kłusując w stronę 'Zombie'. Nie omieszkała się niebezpiecznie zakręcić i zaraz to wylądować obok większej. Również poślizgnęła się o jedno ze świecidełek, co wprawiło drobinkę jedynie w ból łapy, ot. Ale postanowiła się tym nie przejmować. Rezolutnie podniosła zadek, by otworzyć małą paszczynę.
- Zombie, pomożesz Kaczuszce otworzyć pudełeczko! - uśmiechnęła się, łapiąc kobietę za dłuższe uszko. Ciągnęła je, mamlając i pozostawiając ślady śliny. - Może znajdziecie tam patyk i zbudujecie zamek! Kaczuszka chce zamek!
Jeżeli udało jej się choć trochę samicę ruszyć zaraz podbiegła do skrzynki i zaczęła ją obwąchiwać. Ba, może też starała się w nią puknąć czy otworzyć mosiężne wieko. Jednak co jej z tego, gdy ona taka mizerna, zdechlakowata i słaba. Zdecydowanie sama tego nie otworzy, więc potrzebna jej pomoc.

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Czw Mar 26, 2015 6:45 pm

Sunia, leżąc jak leżała, usłyszała kolejną wypowiedz zombie.
- "Ale jak to, zombie mówią?" - pomyślała suczka i otworzyła oczy. Zobaczyła szczeniaczka, który nie wyglądał jak jakiś nieumarły, tylko tak w pełni żywy, bo przecie słychać było oddech. Stworzenie zaczęło ją ciągnąć za ucho, ale szybko się zniechęciło, zachwycone skrzynką. Ruda wstała, zastanawiając się, czemu istotka nazwała ją zombie.
- "Kiedy ja tak nie mam na imię. Nie pamiętam przecie niczego." - po raz kolejny tego feralnego dnia, ją olśniło - Zaraz, zaraz, ja pamiętam! Nazywam się Ginger Rose!
Ostatnie dwa zdania akurat krzyknęła, co rzadko jej się zdarza bez wcześniejszego przestraszenia. Znów rozejrzała się wokół, wszędzie leżały jakieś żelastwa wszelkiego rodzaju.
Podeszła do skrzyni i szczeniaka. Pojemnik wyglądał na stary i zniszczony przez sól i wiatr. Materiał, którym był obity, również posiadał oznaki zużycia. Po dokładnym obejrzeniu znaleziska, Gin spytała, zanim zdążyła ugryźć się w język, w końcu nie wie nic o tej istotce i nie wiadomo, jakby zareagowało na pytania:
- Kto ty? Jak masz na imię? Wiesz, co my tu robimy? - po czym spróbowała otworzyć wieko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Czw Mar 26, 2015 6:57 pm

Mistrz Gry napisał:
Ginger Rose podczas upadku rozorała sobie skórę na lewej skroni o gwóźdź przysypany do połowy przez piasek. Krew spływała jej po szyi, jednak nie utrudniała zbytnio funkcjonowania. Jeżeli rana nie zostanie podrażniona lub zakażona, będzie tylko nieprzyjemnym epizodem, po którym nie zostanie nawet pamiątka.
Ani pukanie Kaczuszki, ani upór Rose nie zdołały otworzyć skrzyni. Kłódka zgrzytnęła raz, lecz pozostawała niewzruszona. Jak pokonać skrzynię - sprytem czy siłą? Może gdyby samice spróbowały razem podciągnąć wieko, udałoby się je oderwać? Może lepiej spróbować wciągnąć skrzynię na drzewo, kamień, gdziekolwiek i zrzucić, żeby rozpadła się w drzazgi? Zawsze można było użyć wszechobecnego drobnego żelastwa, aby poluzować zawiasy albo... wygiąć jedną z igieł i, niby wytrychem, wybadać mechanizm kłódki? Opcji było mnóstwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaczuszka

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Czw Mar 26, 2015 9:34 pm

Kwack. Kwack. Kwack.
Kwaczka odwróciła się momentalnie, słysząc przeciągłe krzyknięcie rudawej, uprzednio umamlanej kwaczą śliną osobniczki. Ginger Rose? A co to? Czekoladowe uszka zastrzygły, zmuszając drobną do siadu. Przekręciła pytająco czerepem, mrużąc fioletowo-granatowe ślipia. Zaraz jednak ogarnęła kwaczące myśli i wróciła nimi do pudełeczka. Chyba starsza też dołączała się do zabawy.
- Zombie, nie krzycz... Kaczuszkę bolą uszka - powiedziała spóźniona, ot musiała wszystko dokładnie przeanalizować. Zaraz też uśmiechnęła się uroczo, wystawiając pudrowy ozorek. Kaczuszka. Kaczuszka. Bawicie się z Kaczuszką.
Odpowiedziała na pytania w poprawnej kolejności, wypinając dumnie pierś. Bardzo zadowoliła ją własna pamięć co do ów chronologii. Głupiutkie ptaszysko. Wtem młoda dostrzegła szkarłatny płyn, lecący ciurkiem z Zombiakowej głowy. Chciała go spróbować. Wyglądał na apetyczny. Wyciągnęła więc pyszczek i liznęła kurczowo juchę. Przynajmniej się postarała. Jeżeli się udało to jedynie zmarszczyła nosek. Słodko-słone, nie takie złe.
- Kaczuszka lubi twoje picie - zamerdała ogonkiem, by wrócić do skrzynki. Jednak ta ani drgnęła. - Kaczuszka chcę zabawkę. Kaczuszka chce, aby Zombie otworzyła pudełeczko.
Klapnęła zadkiem na piasku, by zaraz to przybrać smutny grymas. Jej oczka zalśniły groźnie, gromadząc w sobie pokłady łez. Te prawie spływały po orzechowych polikach. Czemu nic jej nie wychodzi?

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Sob Mar 28, 2015 5:40 pm

Gin westchnęła, oczywiście, że nie dała rady otworzyć skrzyni. Ktoś o jej budowie i sile chyba raczej nie miałby szans, co by otworzyć to pudło. Po chwili poczuła, jak coś ciepłego spływa jej po pysku, więc otrzepała się. Na piasku pojawiły się czerwone plamy krwi. Suczka momentalnie się przeraziła:
- "O kurczę! Kiedy ja się zraniłam? A co jeżeli to jednak ten szczeniak?" - w tym momencie wcześniej wspomniana istota zaczęła lizać ranę, z radosnym stwierdzeniem, że to smaczne. - "Omenomen! To nie zombie! To ćwierć wampir!"
Gdy mała z powrotem doczłapała do skrzyni, ruda wolno zaczęła oddalać się tyłem. Nie zauważyła, że kieruje się w stronę morza, a jak to ona ma w zwyczaju, boi się wszystkiego, w tym wody. No może nie tyle wody, co raczej tego, co może tam pływać (rekiny, kraby, orki, stare sieci, miny i takie tam).
W międzyczasie szczeniakowa zapragnęła od Gin natychmiastowej reakcji na totalnie zamkniętą skrzynię. Starszej jednak nie w głowie teraz otwieranie podejrzanych sprzętów z niewiadomoskąd. Nawet jeżeli, to jak by to miała zrobić? I jedna i druga z suczek to małe pozbawione siły istotki, więc odpada opcja z rzuceniem skrzynki z jakiej skały czy też zrzucenie na nią głaz. Przebicie się przez ścianki jest już bardziej prawdopodobne, ale raczej brak tu odpowiedniego sprzętu. Pozostaje tylko odszukanie wśród kupy złomu cienkiego gwoździa lub druta, który można by wygiąć na wzór wytrycha. Ale w obecnej sytuacji nie było czasu o tym myśleć.
Nim suczka się obejrzała, dotknęła ogonem wodę. Spięła się w sobie, żeby znów nie krzyknąć i zwrócić na siebie uwagę nieumarłej. Powoli odwróciła się do morza i z westchnięciem zauważyła, że w przejrzystej wodzie nie pływa żadna niebezpieczna rzecz. Serce dalej jej biło, ale mimo wszystko drżącą łapę zamoczyła w cieczy, żeby obmyć ranę na skroni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 3:29 pm

Mistrz Gry napisał:
Tedy wątłe dziewoje zasłyszały ponure charkanie zza niedalekiej palmy. To Ratonhnhaké:ton, samiec rasy ausky, zbudził się właśnie i spojrzał błękitnymi oczyma po niebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ratonhnhaké:ton

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 24/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 3:54 pm

W pewnym momencie przedstawiciel rasy Ausky, raczył się wybudzać ze snu. Spojrzał w niebo. I najlepsze było, że w ogóle nie wiedział gdzie jest i jak tu się wziął. Przez to poczuł się zagubiony. A jeszcze nie pamiętał co się zdarzyło przed tym. Swojej przeszłości nie pamiętał, starych znajomych, rodzinę i w ogóle. Jedynie pamiętał, że nazywa się Ratonhnhaké:ton (nie ja też nie wiem jakim cudem je zapamiętał) i mowę jaką się posługuje. Lecz wątpliwe by była spójna z tutejszym.
Dobrze koniec narzekania. Wstał na równe nogi i ruszył do przodu. W oddali zauważył dwie suczki. Szczeniaka i dorosłą. Tylko, że on jakoś nie był skory do przebywania w tłumach. Dla niego to już nawet jeden rozmówca to tłum! A co dopiero więcej. Cóż skręcił gdzieś na bok, idąc przygarbionym do ziemi, starając się iść bezszelestnie. Może nie zauważą go? Chociaż to mało prawdopodobne, w końcu to nie las tylko wybrzeże.

____________________


PRZYJACIELE:...I'm the shoulder you cry on...[BRAK]
WROGOWIE:...What if I wanted to break?...[BRAK]
ZNAJOMI:...Found myself in the fire burned hills...[BRAK]

To find yourself just look inside the wreckage of your past
To lose it all you have to do is lie
The policy is set and we are never turning back
It’s time for execution; time to execute
Time for execution; time to execute!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaczuszka

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 4:39 pm

Kwack. Kwack. Kwack.
Leniwie przesunęła młodymi paczałkami po rudasce, doglądając uważnie jej śmiesznych poczynań. Łezki naraz zniknęły tak szybko jak się pojawiły, a karmelkowy pyszczek rozpogodził się, powstrzymując ledwo od chichotu. Co ta Zombie wyprawia? Kaczka pomachała jej krótką łapencją i wystawiła buńczuśnie różowy ozorek. Zaraz też wstał, ale postanowiła nie podążać jeszcze za starszą. Jeszcze. Bo oto schyliła się, sunąc noskiem po rajskim gruncie. Postanowiła przeszukać zbiorowisko dziwnych-świecących, a nóż spotka jakąś malinę czy puszek do zabawy? Toteż wyostrzyła zmysły, wodząc kinolem tu i tam. Może coś się uda? A wtedy zabierze jak rasowy łotrzyk. Wtem jednak młodej wydało się, iż wyczuła nową woń. Jedynie omam? Podniosła się jednak szybko, możliwe iż z nowym znaleziskiem, by pognać w stronę brodzącej w wodzie starszej. Kaczuszka też chce się pokąpać. Mimo wszystko zatrzymała się w połowie drogi.
- Zombie... Czujesz to? Kaczuszka myśli, że ktoś nas obserwuje - mądrze przytaknęła głową. To jedynie szczenięcia intuicja! - Co jeżeli to... Wściekłe coś?!
Aż usiadła z wrażenia, otwierając paszczę. Jednak nie bała się ani troszkę. Bardziej podnieciła czy zaciekawiła. Zaczęła raźno maszerować, szukając potencjalnego celu. Może jednak to zwidy, he?

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 5:05 pm

Ruda wytarła już całą krew, co szyi jej leciała, gdy wampiroszczeniak znów odezwał się do niej. Po raz nie wiadomo który suczka się spięła.
- Kolejne potencjalne niebezpieczeństwo? - Gin spojrzała na istotkę określającą siebie "Kaczuszką" i wyostrzyła zmysły.
Pociągnęła nosem, wyczuła inny zapach. Zaczęła szybko rozglądać się we wszystkie strony :
- "A może tylko mi się wydaje? A co jeżeli ta nieumarła chce odwrócić moją uwagę od siebie, żeby znienacka mnie zaatakować."
Jednak nim zaczęła ponownie spojrzeć na towarzyszkę, coś zauważyła. Jakiegoś obcego, szarego psa, dziwnie idącego jak najdalej od nich. Spanielka pacnęła się na plaskacza na piach, szeptem powiedziała :
- Ktoś tam jest. Bądź cicho, może nas nie zauważył. - po czym próbowała zakopywać się piaskiem, co by być choć trochę "niewidzialna".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 5:17 pm

Mistrz Gry napisał:
Kaczuszka znalazła dużą igłę, wow! Jakby już wcześniej nie zostało nadmienione, że coś takiego może bez problemów podnieść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ratonhnhaké:ton

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 24/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 6:14 pm

Nie zauważyli go? Chyba nie! Albo czekaj. Chyba ta starsza go zauważyła, bo aż kopie w piasku, jakby chciała się ukryć. Czyli dobrze, że nie myślał o tym, by do nich podejść. Przecież widać, że jego obecności nie chcą! W końcu kto by chciał towarzystwa dzikusa.
Wiec obrał okrężną drogę i zajął miejsce przy linii brzegowej z kilkanaście metrów od suczek. I co miał robić? Przyglądał się z zaciekawieniem linii horyzontu, podziwiając lekko wzburzone morze. Zobaczył nawet delfina chwilowo. Taki szczęściarz. Mew to było tak dużo, że nie były spektakularne jak nagłe wynurzenie się delfina.
Potem się zamyślił. Co teraz zrobi? Nie ma praktycznie nic. Został sam, rodziny i najbliższych nie pamięta. Nawet swojej przeszłości nie pamięta. Ten los jakiś ostatnio okrutny jest.

____________________


PRZYJACIELE:...I'm the shoulder you cry on...[BRAK]
WROGOWIE:...What if I wanted to break?...[BRAK]
ZNAJOMI:...Found myself in the fire burned hills...[BRAK]

To find yourself just look inside the wreckage of your past
To lose it all you have to do is lie
The policy is set and we are never turning back
It’s time for execution; time to execute
Time for execution; time to execute!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaczuszka

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 7:29 pm

Kwack. Kwack. Kwack.
Kaczka zgrabnie... Ekhem. Kaczo wyminęło pozostałe żelastwo, zauważając uprzednio igłę. Wyglądała na niebezpieczną i zaostrzoną, a do tego nudną, toteż została jedynie brutalnie kopnięta w stronę kupki złomu, przepadając niezauważalnie. Cóż. Igła. Igła pośród innych podobnych rzeczy. Igła pośród innych podobnych rzeczy i piasku. Powodzenia życzymy.
Szczeniak z rozbawieniem doglądał dziwacznych prób starszej, zastanawiając się coteż ona tutaj za harce wyprawa. Kwaczka podrapała się tylną kończyną za uszkiem i ponaglenie o ciszę skwitowała sobie znanym chichotem.
- Nie martw się, Zombie! - Zawołała, merdając kitą. Wskazywanego przez starszą wściekłego cosia nie zauważyła, toteż wzruszyła barkami i hardo kroczyła dalej. Jednak coś znów się zmaterializował. Chociaż daleko i nikle. Ale tym razem karmelowa nie przepuści takiej okazji. Zebrała tyle siły w łapkach ile potrafiła i 'wypruła' w stronę potwora. By go pochwycić i uratować Zombie. Oczywiście poruszała się dość wolno. Ale czy Rat będzie obawiał się takiego podrostka? Kiedy znalazła się dość blisko, ba, jeżeli znalazła się stosunkowo blisko monstrum, skoczyłaby ostatni raz w jego stronę. Wtedy zapewne upadłaby na ryjek, puszczając gafę w niepamięć i szybko się podnosząc.
- Kaczuszka cię złapie, Wściekły Cosiu - wyszczekała, ukazując ząbki. No, de fakto mleczaki i to jeszcze niewyrośnięte. Acz był to jedynie taki mały akt zabawy, nie agresji czy coś. Przymierzyła się do kolejnego hopsnięcia.

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 7:45 pm

Ginger patrzyła, jak mała kluska pędzi w stronę nowego. Jak ma skłonności samobójcze, mimo tak młodego wieku, to kto jej zabroni? No chyba, że jednak jako wampir ma te swoje setki lat. To całkiem inna sprawa.
Wiedząc, że ruda ma stosunkowo mało czasu, nim jeden z potencjalnie niebezpiecznych zje drugiego i rzuci się na spanielkę, ta wyskoczyła z kryjówki i zaczęła szukać czegoś, co mogłoby posłużyć jej jako wytrych. Grzebała wśród gwoździ, drutów, igieł, blaszek i innych takich, zanim wyselekcjonowała kilka, które jej zdaniem wydawały się idealne.
Złapała pierwszy gwóźdź, żeby go odpowiednio wygiąć, jednak spostrzegła, że nie ma czym to zrobić.
Rozejrzała się w poszukiwania jakiegoś twardszego żelastwa czy kamienia. Nie była pewna, czy znajdzie to drugie, bo w końcu odkąd się obudziła, nigdzie nie zobaczyła ani skałki, w końcu było tu jak w raju. Jednak po chwili zlokalizowała długi stalowy nit. Za jego pomocą wygięła druciki i gwoździe tak, by dało radę otworzyć zamek.
Wzięła pierwszy i zaczęła grzebać w kłódce, czekając na kliknięcie. Drugim uchem nasłuchiwała, czy jeden pies z pozostałej dwójki aby nie chce jej zjeść, czy co. W końcu nie wiadomo, jakim nieumarłym jest nowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 7:58 pm

Mistrz Gry napisał:
Ginger Rose nie miała zbyt dużej (a właściwe żadnej) wiedzy o mechanizmie kłódki, stąd nie udało jej się otworzyć skrzyni. Pierw poczuła, jak jedna z zapadek podnosi się, lecz podczas długich zmagań z drugą, wytrych ułamał się w połowie. Suczka powinna czym prędzej wyciągnąć kawałek pogiętego metalu z dziurki, póki nie wpadł zbyt głęboko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ratonhnhaké:ton

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 24/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 8:12 pm

Samiec ze spokojem podziwiał krajobraz morski nie wiedząc, że gdzieś z boku leci na niego jakiś wielki pocisk, które ma futro. Jednak w pewnym momencie dźwięk kroków go zaniepokoił. Spojrzał momentalnie w stronę dźwięku i aż wstał na nogi. A co zastał? Jakąś małą kulkę futra, która pędziła w jego stronę. O co chodzi? Aż Ratuń podniósł łuki brwiowe ze zdziwienia. Kaczka nie wyglądała mu specjalnie na niebezpieczną. Gdy była już na tyle blisko, dzieliła ich chwila by go zaatakowała, momentalnie, wręcz instynktownie wykonał unik. Czyli momentalnie odskoczył na bok.
I teraz ten największy problem, którego Szczur się bał. Dziecko mówi do niego niezrozumiałym językiem. Czyli nie ma bata, nie dogadają się. Spoglądał tylko na młodą w milczeniu, nie wiedząc kompletnie o co jej chodzi.

____________________


PRZYJACIELE:...I'm the shoulder you cry on...[BRAK]
WROGOWIE:...What if I wanted to break?...[BRAK]
ZNAJOMI:...Found myself in the fire burned hills...[BRAK]

To find yourself just look inside the wreckage of your past
To lose it all you have to do is lie
The policy is set and we are never turning back
It’s time for execution; time to execute
Time for execution; time to execute!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 10:40 pm

Słuchała, słuchała, jeden przeskok, to dalej giba tym wytrychem, i giba i giba i trzask. Drut postanowił się złamać. Gin już tak się napaliła na bycie pseudołotrzykiem, a tu taka kicha. Spojrzała w dziurkę od kłódki.
- "Trzeba wyciągnąć ten drucik, tylko tego brak by się zapchał zamek" - Pomyślała i zaczęła się zastanawiać nad sposobem wyciągnięcia problematycznego żelastwa.
Jedyną opcją pozostało chyba nachylenie skrzyni pod jakimś tam kątem względem ziemi, ale nie na tyle, żeby pudło totalnie się przewróciło, bo akurat znalezienie magnezu w tych warunkach radośnie odpada.
Ruda biegała wokół skrzyni, zbierając co większe i cięższe śmieci, żeby czym podłożyć zniszczony staroć, co by się nie pacnął na ziemię. Gdy uzbierała kupkę, jej zdaniem odpowiednią, zaczęła powoli przechylać skrzynie. W ogóle szok, że udało jej się choć trochę przesunąć przedmiot, w końcu Ginger nie należy do najsilniejszych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Nie Mar 29, 2015 10:54 pm

Mistrz Gry napisał:
Ginger, po wielu trudach, wydostała złamany wytrych z dziurki. Z resztą, nie było szansy, aby jej się to nie udało, choć z pewnością sprytniej byłoby przechylić kłódkę spinającą wieko z dnem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginger Rose

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Pon Mar 30, 2015 9:35 pm

Mała, jakże nie sprytna istota dalej w upartego próbowała otwierać kłódkę. Odrzuciła zepsuty wytrych i złapała za następny. Znów zaczęła nim grzebać w zamku, ale tym razem bardziej uważała, co by tak szybko się nie złamałam. Może i nie wiedziała specjalnie o byciu swego rodzaju łotrzykiem-włamywaczem, ale ambicje jej skoczyły. W końcu chciała się dowiedzieć, co jest w środku.
Tak bardzo przejęła się nowym celem, że przestała w ogóle interesować się pozostałą parką. Może i jej rozum podpowiadał, że to bardzo zły pomysł, co by ich ignorować, ale co poradzić, jak raz na ruski rok Gin się stanie się zawzięta jak nigdy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   Wto Mar 31, 2015 12:14 am

Mistrz Gry napisał:
Za drugim razem Ginger Rose wciąż nie udało się otworzyć zamka, acz wytrych wciąż istniał w jednym kawałku, co jest pewnym progresem, jeżeli chodzi o zręczność w łapach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rajskie Wybrzeże   

Powrót do góry Go down
 
Rajskie Wybrzeże
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Rosa Canina :: 
Z n a n e T e r e n y
 :: 
-
Skocz do: