IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Paprotkowa Jamka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 110
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Paprotkowa Jamka   Nie Mar 15, 2015 4:52 pm





♦ Zwierzęta, które występują na tym terenie ♦
PAPROTKOWA JAMKA
Ciemne odmęty boru skrywają w sobie małą dziurę. Znajduje się ona na ściance wzgórka. Acz znaleźć ten pagórek w odmętach lasu jest niezwykle ciężko. Wzniesienie pokrywają paprotki, pod którymi znajduje się jedynie czysta ziemia. Samo wejście do norki przyozdobiono dziwnymi, drewnianymi deskami, które je podtrzymują. Sama jaskinia jest stosunkowo niewielka, mogąca pomieścić najwyżej cztery rosłe psy. Wilgotna i ciasna, z jej sklepienia zwisają pojedyncze kępki roślin. W nocy można usłyszeć dochodzące z niej pochrapywania, jednak odważni, którzy postanowili to sprawdzić nie znaleźli nic w jej wnętrzu.

~by Traffy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rosa-canina.forumpolish.com
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Pon Mar 30, 2015 11:59 pm

Białofutra suczka wędrowała leśną ścieżką, niosąc na grzbiecie ciężką, a w dodatku jeszcze ciągle nasiąkniętą wodą chorągiew z czarnej tkaniny, oglądając się raz po raz za siebie, sprawdzając czy jej towarzysze za nią idą. Była już lekko zmęczona, jako że mokry materiał ważył dwa razy tyle, ale szła dzielnie przed siebie... dopóki ścieżka wśród paproci nie zakończyła się na jakiejś ciemnej jamce. Biała nie wyczuła z jej wnętrza żadnego zapachu żywej istoty więc postanowiła, że można tu spokojnie odpocząć. Ugięła więc łapy i położyła się, tak aby przypadkiem nie zsunąć z siebie chorągwi - piasek piaskiem, szybko poodpadał, ale w leśnej ściółce nie będzie się tarzać żeby z powrotem wejść pod materiał. Spojrzała w stronę z której tu przyszła, w kierunku idących za nią towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lavien

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 5:53 pm

Przywędrowała tu zaraz za białą. Zamrugała kilka razy zaciekawiona tym miejscem, jednak powstrzymała się siadając przy niej i kładąc pudełko ze strzałkami przed swoimi łapami.
- Nie jest Ci ciężko? - zamachała lekko ogonem, spoglądając na jej pysk lekko zmartwiona. Nie chciała przemęczać swojej towarzyszki. Obejrzała się po chwili sprawdzając czy szczeniak podąża za nimi, może to on się zmęczył? Podniosła się z ziemi i zaglądnęła do jamki, czy to nie dziwne, że ciągle trafiają na tajemnicze miejsca? Wnętrze nie było zbyt duże, na dodatek wilgotne. Niezbyt dobrze by się tu spało, ewentualnie jakimś wężom, czy innym istotom tego typu. Zrobiła krok w tył tym razem oglądając dziwne deski, przytrzymujące jakby wejście do jamki. Ziemia bez nich mogłaby się zawalić, ale kto aż tak chciał chronić to miejsce.
- Ewidentnie są gdzieś tutaj...rozumne stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 6:03 pm

Suczka uśmiechnęła się po psiemu w odpowiedzi na wyraźną troskę Lavien
-Nie, nie aż tak- Odpowiedziała wesoło, by następnie podążyć wzrokiem w stronę nory, wspieranej drewnianą konstrukcją. Wyglądała na mocną i stabilną, ale zdecydowanie nie była pierwszej świeżości. Wilgoć i ciężar podtrzymywanej przez nim ziemi z każdym dniem musiały po trochu przybliżać rusztowanie do chwili jego unicestwienia.
-A przynajmniej były... Pamiętasz to czarne coś? Ono chyba próbowało coś powiedzieć zanim zdechło...- Zapytała, próbując przypomnieć sobie dość wyraźne dźwięki wydane przez istotę, niewątpliwie w ich języku. Już od jakiegoś czasu zajmowało jej to myśli, nawet jeżeli tuż po fakcie nie przejęła się tym za bardzo. Czym mogło być słowo którego nie zdążył wypowiedzieć? czy coś znaczyło? Może było jakimś ostrzeżeniem? Było wiele opcji, a teraz miała już czas, by zacząć nad nimi debatować w myślach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 6:31 pm

Kukuruz szedł jako ostatni. I wcale nie dlatego, że był zmęczony i się wlókł, a skąd! Gdyby był padnięty to by szedł prosto, a nie skręcał co chwilę przez co jego trasa przypominała slalom między drzewami. W każdym razie nikt ich po drodze nie zaatakował toteż młody nie musiał wykazać się jako obrońca. Może to i lepiej nawet. Wpełzł do jamy zaraz za towarzyszkami. Fakt, zbyt wiele miejsca tu nie mieli, jednakże zawsze było to lepsze niż wyróżnianie się na tle zieleni i brązu.
W milczeniu przysłuchiwał się rozmowie jako, że nie miał pomysłu co czarne mogło chcieć powiedzieć, a potwierdzanie, że owszem, to zabrzmiało jak jakieś bliżej nieokreślone słowo... nie, mógł sobie to darować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lavien

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 6:37 pm

Pociągnęła lekko nosem, próbując wywęszyć cokolwiek. Otrząsnęła po chwili głową siadając obok i patrząc w górę na sklepienie jamki.
- Szm...iii? - wydawało jej się, że tak brzmiało owe..słowo. O ile słowem można to nazwać.
- Wydaje mi się, że chciał się nas pozbyć. Wystraszył się i zaczął kopać w miejscu, gdzie leżały zatrute strzałki...to raczej nie był przypadek. Myślisz, że to ta rasa zostawiła po sobie te rzeczy? - kiwnęła łbem w stronę desek przytrzymujących jamkę, a potem wskazała materiał na grzbiecie Hentali.
- Nie wyglądało na coś na tyle sprawnego. - spojrzała na szczeniaka, który przysłuchiwał się rozmowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 6:51 pm

Jakby nad tym pomyśleć, to, co powiedziała Lavien, było bardziej niż prawdopodobne. W końcu stworzenie myślało że chcieli je zabić. Pewnie chciało dotrzeć własnie do strzałek, żeby ich zatruć. Ale sam fakt że wiedział gdzie te rzeczy były schowane pod piaskiem... może jednak Mais miał rację i to stworzenie coś knuło, ukrywało się pod piaskiem bo polowało? Ale coś w tym stworze sprawiło, że odniosła wrażenie, iż był on inteligentny. No i czemu zdechło samo z siebie? Wystraszyło się na śmierć szczeniaczka? Mało prawdopodobne
-A może... wyglądał na bardzo chorego, no i śmierdział jakby był chory... w najlepszym wypadku. Może na tej wyspie żyje jakaś rasa takich małpoludów, a tego dotknęła jakaś zaraza? Może ona to zbudowała? Ciekawe czy jest tu w okolicy więcej takich konstrukcji...- Zaczęła domniemywać, rozbudzając w sobie po trochu ciekawość wobec tego nowego, dziwnego lądu na którym zostali umieszczeni przez bliżej nieznane siły, z równie nieznanego powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 6:57 pm

- Śmierdział jakby go ktoś podpalił.
Stwierdził szczeniak, a na jego pysku zawitał grymas obrzydzenia na wspomnienie smrodu wydzielanego przez stwora. Raczej nie był chory... a nawet jeśli to ciekawe jaka choroba sprawiała, że stworzenie wyglądałoby aż tak paskudnie i śmierdziało przy tym jeszcze gorzej. Ale z drugiej strony, gdyby ktoś go podpalił... jakim cudem małpa by dalej żyła? Przeniósł wzrok na chorągiew. Nie chciało mu się wierzyć, że czarne potrafiłoby zrobić coś takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 7:07 pm

W sumie, jeśli nie podobni temu czarnemu czemuś, co by mogło? Inne psowate na pewno nie potrafiłyby samymi łapami i zębami utkać czegoś takiego. Hentala odnosiła silne wrażenie, że kościste, wątłe palce stwora jakoś... lepiej by się do tego nadawały.
-Albo może przeżył jakiś pożar i był już u kresu sił. To by wyjaśniało dla czego tak szybko zdechł. Tylko że... tam nie było śladu po ogniu. Chociaż szkatułkę i materiał również czuć było spalenizną, nawet pomimo że on przy nich nie leżał... dziwne. Chyba nie leżały pod tym piachem długo, skoro zachowały ten, ech, zapach. - Mówiła, od czasu do czasu robiąc krótkie przerwy dla namyślenia się. Przy ostatnim zdaniu wypowiedzi zmarszczyła lekko pysk, dając świadectwo swej niechęci do wąchania większej ilości spalonych rzeczy.
-W każdym razie, może powinniśmy zbadać to miejsce. Przydałoby się czegoś dowiedzieć...- Dodała
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 7:11 pm

- Ale jeśli przeżyłby pożar to dlaczego akurat te rzeczy zabrałby ze sobą? I po co zakopywałby się pod piaskiem? I dlaczego chorągiew jedynie by śmierdziała spalenizną, a nie była nawet nadwęglona?
W sumie nikt nie powiedział, że to on zakopał się pod piaskiem, jednakże gdyby zakopała go osoba trzecia... byłoby jeszcze więcej pytań, na które ciężko odpowiedzieć mając jedynie miliony domysłów i żadnych potwierdzeń. Tym bardziej, że okolice miejsca, gdzie stworzenie zdechło nie wyglądały na takie co niedawno przeżyły pożar. A przecież małpa nie uciekałaby z drugiego końca wyspy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 7:23 pm

-Nie wiem! Dlatego to wszystko... kompletnie nie ma sensu. Przecież nic poza tym stworem nie było spalone. Może to jednak była jakaś dziwna choroba? bo czy to możliwe żeby coś żywego naturalnie tak paskudnie cuchnęło?- Odparła, jej głos zmieniał tonację co kilka słów. Trzeba by po kolei zgromadzić fakty, pomyślała. Po pierwsze, to stworzenie było zakopane pod piaskiem. Po drugie, gdzie indziej były zakopane rzeczy, należące najwidoczniej do stwora. No, przynajmniej dopóki ich trójka tych rzeczy nie zabrała. Po trzecie, stwór chciał wyjść spod piasku. Po czwarte... być może był inteligentny. Piąte - zdechł sam z siebie co sugerowałoby że już pod piaskiem był w fatalnej pozycji.
-Może coś go zakopało siłą? a przedtem jego rzeczy... może reszta jemu podobnych chciała się go pozbyć, bo był taki... spalony? chory?- Białofutra wygłosiła dalsze domysły w sprawie, która najwyraźniej zdominowała dyskusję - czym właściwie był ten stwór i czy może być takich więcej? No i dlaczego tam był.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 7:37 pm

- Smoki, ot.
Stwierdził jako, że dla niego było to niezwykle prawdopodobne, by właśnie te gady były jakoś zamieszane w sprawę. I to tłumaczyłoby dlaczego małpa śmierdziała spalenizną, a dookoła nie było śladów po ogniu. Może jakiś smok ją podpalił, a potem zakopał sobie ją na plaży na później? Bo aktulnie nie był głodny? A czarne znalazło się na plaży, by schować swój skarb? I jakimś cudem przeżyło, a teraz gdy dotarło do niego, że znowu trafił na nieprzyjazne, a przynajmniej jedną nieprzyjazną istotę, więc chciał wykopać swoje rzeczy i z ich pomocą pozbyć się psowatych? Nie, w sumie to również nie miało sensu. Znaczy... dla szczeniaa brzmiało to bardzo logicznie, ale dla bardziej racjonalnych stworzeń... niezbyt.
- Dziwna choroba to by była... chociaż po co zakopywaliby jego rzeczy? Wydają się na całkiem przydatne, więc jeśli prawda, że był chory to zakopaliby je najpewniej, bo wszystkie rzeczy należące do chorego były skażone, więc teraz i my umrzemy.
By rozwiać wątpliwości - przy stwierdzeniu, że i oni teraz umrą na pysku szczeniaka nie pojawiło się nic sugerującego przerażenie. Niezbyt wierzył w takową opcję, więc nie przejmował się niepotrzebnie przedwczesnym zgonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 7:48 pm

Cóż, mina szczeniaka nie zdradzała, by zbytnio wierzył w treść swojej wypowiedzi i to uspokajało, aczkolwiek tylko trochę. Że też wcześniej o tym nie pomyśleli... ale nie ważne! Po prostu załóżmy że tamta teoria była błędna, i po kłopocie. W końcu i tak już nosili te rzeczy w pysku, ona jeszcze na grzbiecie, jak to mówią, co ma być to będzie.
-To nie ma najmniejszego sensu...- Podsumowała, kładąc uszy po sobie i opuszczając lekko szyję. Jej mózg nie był najwyraźniej wystarczającym narzędziem, by ogarnąć naturę pierwszego wydarzenia, jakie było im dane przeżyć na tej wyspie.
-A może było przed czymś się ukrywało?- To już miałoby więcej sensu, biorąc pod uwagę fakt zakopanych rzeczy. Cokolwiek go tak urządziło mogło skłonić go do szukania sobie takiej kryjówki.
-A wtedy pod piaskiem zorientował się że nie może oddychać i chciał wyjść, ale dopóki tam nie stanęliśmy nie miał jak?- Przypuszczała dalej. Tylko przed czym mógł się chować? Czy mógł to faktycznie być smok? Któż wie czy takie stworzenia mogły istnieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 7:54 pm

Na ostatnią wypowiedź białej pokiwał przecząco łbem i od razu wytłumaczył, dlaczego uważał takową opcję za mało prawdopodobną.
- Jeżeli rzeczywiście należał do istot inteligentnych, które potrafią stworzyć coś takiego jak przedmioty, które zabraliśmy to musiałby mieć świadomość, że pod piaskiem nie będzie miał jak oddychać.
A jeśli nie wiedział o tym, a mimo wszystko robił chorągwie, pudełka i tym podobne... ktoś musiałby mu to zlecić i pokazać jak to zrobić, a ten musiałby mieć wystarczająco dużo inteligencji, by to zapamiętać co znowu gryzłoby się z opcją samozakopania na plaży. I szczeniak dodał jeszcze do poprzedniej wypowiedzi, jako że znalazł kolejny argument.
- Poza tym... jeśli sam by się zakopał to nie byłby w stanie na tyle się przysypać bez niczyjej pomocy, by później nie móc się odkopać samemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 8:06 pm

-Prawda...- Tym razem musiała przyznać szczeniakowi zupełną rację. Nie znali niby pełnych fizycznych możliwości stwora, ale nie wykazał się zbytnią gracją, gibkością czy choćby precyzją ruchów przez ten niedługi okres, kiedy mieli okazję go obserwować żywego
-Albo... może ukradł to jakimś innym istotom, i ten zapach spalenizny na rzeczach pochodził tylko od niego... zakopał je ale tuż potem istoty go znalazły i za karę zakopały bo nie mogły znaleźć swojej własności?- Próbowała jeszcze przypuszczać ale wydawało jej się że każde kolejne domniemanie jest dziwniejsze od poprzedniego. A co lepiej, to w ogóle niczego nie wyjaśniało, stawiało tylko kolejne pytania. Ale może w końcu do czegoś dojdą? To mogło w końcu nie być jedyne dziwo, jakie krył ten ląd. Niedługo może znaleźć się więcej rzeczy które są tak dziwne że aż nie mają sensu. Suczka przesunęła leniwie ogon najpierw w prawą, później w lewą stronę, by pozwolić mu znów znieruchomieć. Przybrała przy tym zamyśloną minę, spoglądając lekko w górę, na drewnianą konstrukcję utrzymującą ziemię nad ich głowami. Ile inteligentnych gatunków mogło żyć w jednej krainie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 8:22 pm

- Tylko jak długo musiałby to nosić ze sobą przed zakopaniem, by aż tak nabrało jego zapachu? I dlaczego to było aż tak zakurzone?
Zadawanie pytań było jedynym co przychodziło mu do głowy. Najpewniej dlatego, że nie potrafił sobie na nie odpowiedzieć, właśnie dlatego wypowiadał je na głos, nie po to by obalić kolejną teorię czy sprawić by była uznawana za jeszcze mniej prawdopodobną niż chwilę temu.
- Ale chyba nie był jedyną taką istotą... ciekawe gdzie te stworzenia przebywają... może właśnie znaleźliśmy się na ich terenach?
Drewniane podpory sugerowały, że najwyraźniej się tu znaleźli, jednakże... zważywszy na to, że nie wyglądały na najnowsze, mogli obecnie przebywać na starym terytorium małpopodobnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lavien

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 8:31 pm

Być może tak jest. Być może ktoś go zakopał, być może zakopał się sam, być może były to jego rzeczy, być może były tu także inne rozumne istoty. Wszystko było jedynie pomysłami gromadki psów, zbitkiem mało konkretnych faktów, większość domniemań i domyśleń. Byli na niepewnym gruncie, mimo to byli razem i chyba dlatego żadne z nich nie odczuwało w tym momencie strachu. W końcu znajdowali się na nieznanej ziemi, w nieznanej jamce, a przed chwilą oglądali śmierć nieznanej istoty.
- Zbyt wiele niewiadomych.
Tym sposobem - dociekaniem, ciekawością i rozmyślaniem, stali się badaczami nowego świata. Przez nich nie odkrytego, przez niektórych już pewnie znanego.
- Jeśli chcemy dowiedzieć się czym to było, musimy uporządkować zebrane informacje. Po pierwsze - fakty. - zaakcentowała wyraźnie ostatnie słowo.
- To będą nasze klucze do wiedzy. Fakty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 8:53 pm

-Fakty... był pod piaskiem. Dość głęboko, bo żeby się podnieść musiał się czegoś złapać. Pod piaskiem były rzeczy które mamy i też śmierdziały spalenizną, ale nie były w miejscu z którego to wyszło. Nic poza tym nie wyglądało ani nie śmierdziało jakby było nadpalone. Nie wiemy skąd to się wzięło pod piaskiem i nie wiemy skąd wiedziało gdzie są rzeczy... wiemy że nie miało oczu, a przynajmniej niczego co wyglądało jak oczy. Nie wiemy jak to się stało, że w ogóle znaleźliśmy się na plaży i nie wiemy nic co było wcześniej...- Podsumowała, jednak nie wyszło to krótko. Pokręciła łbem. Nic nie pasowało do końca. Ale może Lavien wydobędzie z tego jakiś sens? Jej samej szło to jakoś ciężko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 9:07 pm

Położył łeb na przednich łapach i spojrzał na borderkę. Może ona wyciągnie z pozbieranych faktów jakieś logiczne wnioski prócz tego, że wiedzą za mało o otaczającej ich krainie, istotach tu żyjących i wszystkim co powinni wiedzieć jeśli chcą przetrwać? Kukuruz nie wiedział nawet czy znajdował się na tej wyspie od urodzenia i z niewiadomych przyczyn stracił pamięć, czy może przybył sam na wyspę i coś sprawiło, że zapomniał swej przeszłości, a może coś lub ktoś go tu przyniosło, przeteleportowało... cokolwiek by to nie było, nie wiedział i wątpił, by w najbliższej przyszłości dane mu było poznać prawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lavien

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 9:30 pm

Hm, myśl Lav, myśl. Zatrzymała chwilowo wzrok gdzieś na ziemi, wbijając jasne spojrzenie w podmokły listek, który widocznie przyfrunął tutaj dzięki podmuchowi wiatru.
- Szkoda, że nie rozejrzeliśmy się tam bardziej. - wiedzieli zdecydowanie za mało. Można było trochę tam pokopać, czy powęszyć, kto wie, może by coś znaleźli. Ale skoro stracili na razie taką szansę, trzeba było kombinować inaczej. Podniosła łeb patrząc na zmianę na szczeniaka, to na Białą.
- Najbardziej podoba mi się pomysł z chorobą, jest najbardziej...logiczny i wytłumaczalny. Co prawda nie wiemy, gdzie się znajdujemy i mogą tu być obecne rzeczy i stworzenia, o których nam się nie śniło, więc kierowanie się logiką może być tutaj głupim wyjściem, ale na tą chwilę innego nie widzę. Możemy jedynie tolerować te fascynujące, aczkolwiek nierealne pomysły. - same oczywiste rzeczy, a jednak warte wypowiedzenia zdaniem suczki. Lepiej, aby myśleli tymi samymi torami, chociaż gdyby kierunki były różne, byłoby ciekawiej. Z pewnością narodziłoby się jeszcze więcej domyśleń i pytań.
- Ponieważ wiedział, gdzie były schowane przedmioty no i pachniały tą samą spalenizną, możemy być pewni, że miał z nimi styczność, mogły nawet do niego należeć. - umilkła, ale tylko na chwilę. Po to, aby za moment znowu zasypać ich potokiem płynnie wylewających się wyrazów z jej pyska.
- Zastanawia mnie także fakt, że pomimo wyraźnej ślepoty, co było zauważalne, kiedy dotknął Hentali, doskonale wiedział, gdzie znajdują się strzałki. Musiał kierować się innym zmysłem. A co do jego pobyty pod piaskiem, możliwe też, że w ten sposób polował, ale kiedy poczuł coś innego niż może zazwyczaj...jadł, wyszedł sprawdzić czym jesteśmy. Tylko, że to kolejne przypuszczenia... - westchnęła nad własną bezradnością w tej sprawie. Musieliby dowiedzieć się więcej, tylko skąd?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 9:48 pm

Białofutra zastanowiła się przez chwilę, leniwie przesuwając swój ogon po ziemi raz w lewo raz w prawo. Słowa Lavien wydawały się mieć sens chociaż teoria z chorobą nie podobała jej się z jednego powodu - przedmioty mogły być zarażone. A szczerze powiedziawszy, tak bardzo spodobała jej się czarna chorągiew że nie lubiłaby wcale pomysłu, aby się jej pozbyć. Chociaż nic nie było pewne. Choroba nie musiała być zakaźna, albo była szkodliwa tylko dla tego małpowatego gatunku. To też było całkiem logiczne.
Przytaknęła lekko i spojrzała najpierw na szczeniaka, później znowu na Lavien.
-Faktycznie mogło tam być. W sumie, możemy przeczekać noc i tam wrócić, żeby zbadać sprawę bliżej... albo to zostawić i poszukać czegoś w tych okolicach? W końcu jakkolwiek to się nie stało, że tu jesteśmy, musimy tu jakoś żyć... - Dopowiedziała, swobodnym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 9:59 pm

- Chyba lepiej by było poszukać czegoś w tych okolicach... jeśli rzeczywiście był chory to spore szanse, że można się czymś zakazić przez kontakt ze zwłokami czy coś. Zresztą by odkryć coś jeszcze na plaży trzeba by ją chyba całą przekopać.
Powiedział podnosząc łeb z brązowych łapek, bo przecież nie chciał by jego słowa przypominały raczej bełkot, którego zrozumienie wymagałoby dużo dobrej woli od rozmówców. Uważał, że przeszukanie okolicy byłoby lepszym rozwiązaniem, jako że gdzieś tu mogły kryć się żywe małpopodobne, albo stworzenia zagrażające im. Albo potencjalne jedzenie, a warto by i dowiedzieć się, gdzie takowe upolować i czy są tu króliki czy może wyspa jest pozbawiona ich... i ogólnie dużo by wypadało się dowiedzieć o tym miejscu jeśli nie chcieli umrzeć w ciągu tygodnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Wto Mar 31, 2015 10:15 pm

Białofutra również uniosła łeb trochę wyżej, jakby z nową energią, skoro mogli już przestać wysilać mózgi nad dziwną czarną istotą.
-No to chyba czas wyjść... i tak warto by znaleźć coś do jedzenia- Powiedziała, po czym spróbowała wstać...
co konsekwentnie przypomniało jej że miała na grzbiecie spory kawał chorągwi, która na szczęście zdołała już nieco wyschnąć i nie była tak ciężka. Ale im mniej była ciężka, tym mniej trzymałaby się na jej grzbiecie. Musiała coś wymyślić. Znowu. Opuściła się z powrotem na ziemię i przekręciła głowę tak żeby schwytać najbliższy róg tkaniny, pociągnąć go do siebie, a następnie zrobiła to samo z rogiem po drugiej stronie i spróbowała, operując pyskiem i przytrzymując tkaninę łapą, związać dwa rogi wokół swojej szyi na prosty supeł. Ot, tak żeby nie zleciała przy pierwszym szybszym ruchu. Tak już mogła się podnieść a następnie wygramolić się z jamki i usiąść przy jej wejściu, by spojrzeć za siebie, sprawdzając czy byli inni chętni do eksploracji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kukuruz



Liczba postów : 50
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Czw Kwi 02, 2015 11:27 pm

Jak czas wyjść to czas wyjść. Młody podniósł się, otrzepał sierść pozbywając się brudu łatwo schodzącego, a następnie, po chwili wahania, chwycił w zęby przyniesione przez borderkę pudełko. To nie tak, że jej nie ufał czy coś, ale chciał być przydatny, chciał coś nieść. I tyle. W ciszy obserwował jak szwajcarka radziła sobie ze związywaniem materiału, a gdy ta wybyła z nory, on wypełz na zewnątrz za nią, gotowy wyruszyć na poszukiwania. Acz oczywiście nie mógł tego oznajmić na głos ze względu na trzymany w pysku przedmiot. Chociaż zielone oczy mówiły same za siebie, jak dla niego mogli już ruszać. I tyle nu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hentala

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 22/03/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   Czw Kwi 02, 2015 11:49 pm

Uśmiechnęła się po psiemu, po czym pochyliła się jeszcze i spojrzała w kierunku Lavien
-Rozejrzymy się po okolicy, znajdziesz nas po zapachu- Powiedziała do niej, po czym podniosła łeb i rozejrzała się. W którą stronę teraz iść?
-Chodźmy dalej na południe, może znajdziemy w tym lesie coś ciekawego? Jeśli nie coś co zbudowało tę jamkę, to może chociaż jedzenie?
Powiedziała do szczeniaka, po czym przeszła parę kroków by wyminąć wejście do jamki i rozpoczęła wspinaczkę na pagórek w którym była ona umiejscowiona. Gdy weszła na szczyt rozejrzała się uważnie za śladami jakiegokolwiek życia, postawiła uszy na sztorc, nasłuchując jakichkolwiek odgłosów które mogłyby nie mieć swojego źródła ani w jej towarzyszach ani miejscowej florze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Paprotkowa Jamka   

Powrót do góry Go down
 
Paprotkowa Jamka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Rosa Canina :: 
Z n a n e T e r e n y
 :: 
-
Skocz do: