IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pudrowy Raj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 110
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Pudrowy Raj   Nie Mar 15, 2015 12:44 pm




♦ Zwierzęta, które występują na tym terenie ♦
PUDROWY RAJ
Wchodząc na obszar Pudrowego Raju uwagę oczek od razu przykuwa niezwykły piasek, o pięknej pudrowej barwie. Odznacza się gładką powierzchnią bez widocznych uwypukleń czy najmniejszych ziarenek. Chód po niej zdaje się być naprawdę przyjemnym i aksamitnym, toteż zwykle psy obierają ten teren za doskonały, spacerowy szlak. Nie porasta go żadna roślinność, acz czasem gdzieniegdzie walają się ciemne skały, częściowo zabarwione ów kolorem. Pięknie prezentuje się też obszar styku wody z lądem, przypominający rześki napój. Jednak nie poleca się go spożywać, gdyż smakuje najzwyczajniej w świecie- jak morze pomieszane z gruntem. Warto również napomknąć iż tonacja drobinek to nie żadna magia, a naturalne zjawisko, niezwykle rzadkie. Odcień ten wytwarzają otwornice, mieszkające w małych, różowych muszelkach. Gdy stworzonka umierają, muszle zostają zgniecione i w sposób naturalny wymieszane z innymi kamieniami. Kiedy ktoś zehce zlustrować obszar za wodą, na wschód, może dostrzec tajemniczą wysepkę.

~by Traffy


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Nie Mar 15, 2015 1:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://rosa-canina.forumpolish.com
omefsdd
MOTHBORN

MOTHBORN


Liczba postów : 66
Join date : 14/03/2015

PisanieTemat: Re: Pudrowy Raj   Sro Mar 25, 2015 6:26 pm


Wprowadzenie dla: Bonnibel; Marceliny
Mistrz Gry napisał:
Piękne pudrowe wybrzeże rozciągało się na wskroś, topiąc wszelakie smutki swą radosną barwą, jakże urodziwą na dodatek. Jeżeli ktoś by się tu obudził pewnie zadumałby się o jakimś słodyczanym raju z polaną słodkim lukrem ziemią. A raczej piaskiem! Właśnie taką okazję zyskały dwie młode damy. Połączone, a jakże różne.
Pierwsza wylądowała swym czarnym jestestwem blisko ciemnych jak ona kamieni, cudem unikając walnięcia w nie czerepem, skutkującym poważniejszymi obrażeniami już na sam początku! Peszek. Zdawałoby się, że taka sceneria jej do gustu nie przypadnie... Ale kto go tam wie. Zaraz po niej na gruncie wylądowała osóbka zgoła odmienna. Jakby promyczek przeszywający ciemność swą białą barwą. Ta upadła na miękki piasek, wydający się być wspaniałym amortyzatorem. Jej chyba taki się spodoba, o. Niestety nawet ktoś jak ja nie wie nic o kolejności ich zbudzenia, wzajemnej reakcji czy ba, dalszych poczynaniach. Niech jednak się najpierw obudzą, o.

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bonnibel

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Pudrowy Raj   Sro Mar 25, 2015 7:36 pm

Przez cały ten czas w jej głowie szumiał dźwięk rozgniatanych słodyczy i fal uderzających o skały, nie widziała nic ale podczas błogiego snu czuła się jakby ktoś chwycił ją w łapy i rozpoczął bolesny zabieg lobotomii. Wiertło boleśnie przebijało kolejne warstwy a ona krzyczała, w jednym momencie zapomniała wszystko, i właśnie wtedy olbrzym począł uderzać jej główką o wielki głaz, Balonowa krzyczała próbując się ratować, nie wiedziała kim jest i czemu ten człowiek ją krzywdzi. Nie pamiętała już niczego i tak właśnie z krzykiem obudziła się akurat w chwili wbicia się w piach. Szczeniak umilkł, faktycznie to nie był sen, nie pamiętała o sobie niczego i bolała ją strasznie głowa, starała się dojrzeć swoje odbicie w kamieniu na bransolecie by upewnić się, że nic z tego co przeżyła nie było prawdą. Nie doszukała się jednak śladu po zabiegu, znalazła tylko napis wyryty na ozdobie jej chudej łapki.
-Tak pewnie mnie nazywali, logiczne. W sumie z jakiego innego powodu mogliby pisać to na biżuterii należącej najwyraźniej do mnie.-mruknęła cicho by przypadkiem nikogo nie zgubić. Bonnie powoli podniosła się na równe łapy nadal czuła ból jednak leżenie na pewno jej nie pomoże, rozejrzała się dookoła analizując sytuację.
-Chyba jestem tu sama, musiałam mieć spore szczęście skoro trafiłam do tego Pudrowego Zakątka. Zdecydowanie łatwiej będzie tu przeżyć niż na jakimś pustkowiu. Muszę się upewnić czy aby na pewno nikt nie wypadł tu ze mną, w końcu łatwiej będzie z przyjazną istotą.-przeprowadziła chłodną kalkulację powstrzymując płacz który w niej narastał, była sama i nie wiedziała kim jest, bała się i w sumie chyba byłoby gorzej gdyby w tej chwili nie zauważyła istoty która zamaskowała się na tle kamieni. Może uderzyła w nie spadając! KB szybko do niej podbiegła, wyglądała na zbliżoną wiekiem do niej samej.
-Nic ci nie jest ? -powiedziała dosyć głośno próbując ją obudzić, wyglądała na bardzo wychudzoną co martwiło suczkę. Ach opiekuńcza KB ratuje nieznajomą która może chcieć ja zabić. Słabo cię się zrobiło Balkonowa ?

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marceline

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Pudrowy Raj   Czw Mar 26, 2015 6:44 pm

Suczka o niczym nie marzyła, nic jej się nie śniło. Choć ostatnio męczyły ją same koszmary, teraz wiało pustką. Nie miała czego się bać. Przynajmniej na razie. Mogła się cieszyć, choć nie miała jak, że jeszcze żyje. Przynajmniej sprawiała takie wrażenie. Upewnić się można było tylko jednym konkretnym sposobem i chyba biała suczka była na tyle inteligentna, że wiedziała co zrobić. Przynajmniej czarna się obudziła. Chociaż... czy to dobrze.
Odkaszlnęła kilka razy, wypluwając wodę, aby w końcu otworzyć ślepia. Idealnie przed swoim pyskiem dostrzegła białą suczkę. Cóż. Wyglądała specyficznie. Jak na złość zbyt idealnie. Do tego różowe tęczówki. Tym czasem czarna miała sierść niedbale ułożoną w różne strony. Zupełnie inaczej niż "kompanka". Z resztą różniły się totalnie. Suczka na przeciwko jak na złość okropnie głośno mówiła. Wręcz krzyczała. Marcy położyła uszy, marszcząc nos. Podniosła się błyskawicznie do siadu, wbijając bursztynowe oczy w Bonnie.
- Nie musisz się tak wydzierać - rzuciła, rozglądając się. Teraz dopiero zwróciła uwagę na całe otoczenie. Cały pudrowy róż uderzył w nią tak mocno, że aż musiała przymrużyć oczy. Nie podobało jej się tutaj. Jednak co miała zrobić na nieznanym lądzie? Właśnie... próbowała czymś się zająć, ale jak na złość nic nie pamiętała. Nie wiedziała co było przedtem, skąd tu się wzięła i czemu trafiła akurat na tą suczkę. Może dlatego nic jej się nie śniło? Odchyliła łeb do tyłu, znów kładąc uszy. Była tutaj tylko ona i Bonnie. To niedorzeczne, ale jeśli ta księżniczka ją uprowadziła? I dała jakieś cholerstwo, przez które wszystko zapomniała? Ha, to się nazywa kac, Marcysiu.
- Cholera - wymruczała, opierając się delikatnie o skałę. Przeszyła wzrokiem Balonową, w końcu trochę zirytowanym i zaciekawionym głosem spytała, odrzucając w bok "uprowadzenie": - Skąd się tutaj wzięłam?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bonnibel

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 23/03/2015

PisanieTemat: Re: Pudrowy Raj   Czw Mar 26, 2015 7:30 pm

Balonowa patrzyła na pyszczek Marcysi która wyglądała na martwą, suczka bała się, że będzie musiała udzielić jej pierwszej pomocy chociaż nie pamiętała o niej nic, i weź tu żyj. Pierwszą myślą było to, że czarna potrzebuje powietrza które trza w nią wtłoczyć. Biała więc nachyliła się nad Marceliną i już miała połączyć ze sobą ich wargi i wpompować w nią trochę powietrza ale w tej właśnie chwili czarna otworzyła oczy. Gdyby mogła się zarumienić w tej chwili czerwień pochłonęłaby cały jej pyszczek. Zmieszana Bonnie wycofała się do tyłu uważając by nie zrobić z siebie jeszcze większej ofiary chociaż nie zależało jej na tym, aż tak bardzo. Kurcze czy ona właśnie była bliska pocałunku z suczką która właśnie ją skarciła.
-Mogłaś mnie tak nie straszyć.-powiedziała stanowczo próbując trzymać się swojej zwykle niezawodnej racji, cóż trafiła w piękne miejsce z kiepskim towarzystwem. Na początku cieszyła się, że ktoś z nią jest ale teraz cóż, opryskliwa i na dodatek strasznie wychudzona istota miała gdzieś jej pomoc i wolała ją otwarcie krytykować co po prostu było nieodpowiednie do sytuacji w której właściwie KB starała się ją uratować. Suczka odwróciła uwagę od towarzyszki by rozejrzeć się po całym terenie który najwyraźniej przypadł jej do gustu, tak więc odsunęła się lekko od czarnej by zmęczona po tym wszystkim paść na różowy piasek w kolorze zbliżonym do jej oczu, pięknie różowych oczu. W sumie KB była piękna w każdym tego znaczeniu, wychudzonej Marcysi nie grzeszącej olbrzymią urodą nie dało się porównać do suczki która gdzieś tam w głębi lekko lubiła nieprzyjazną istotę. Wiatr bawił się futerkiem suczki i ona przymknęła na chwilę oczy i wtedy odpoczynek przerwało jej przekleństwo. Zignorowała to otwierając oczy i podnosząc się z ziemi, uniosła dumnie głowę.
-Wydaje mi się, że wypadliśmy z jakiegoś latającego przedmiotu. Obudziłam się zanim wpadłam w piach. Najpewniej byłyśmy czyjąś przeszkodą więc porzucił nas na wyspie wcześniej dokonując zabiegu który odebrał nam pamięć.-powiedziała podsumowując wszystkie wydarzenia, w sumie jednak miło się do kogoś odezwać.

//Kiepski post, brak weny T.T

____________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marceline

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 22/03/2015

PisanieTemat: Re: Pudrowy Raj   Nie Mar 29, 2015 12:41 pm

Gdyby wiedziała, że ktoś ma zamiar ją ratować w ten sposób i będzie to taka osóbka jak ona, podniosłaby pysk i złączyłaby je w pocałunku, zaraz potem ukazując swoją przytomność. Tak na złość. Marcysia kochała robić innym na złość. To wręcz hobby!
Zlustrowała uważnie całą Bonnibel, czekając na jakąkolwiek reakcję z jej strony. Była wredna dla obcych, a białą bez dwóch zdań można było nazwać obcą. Marcelina nie miała pojęcia jak można mieć taki kolor tęczówek. Nie widziała nigdy takich, albo nie pamiętała - co jest bardziej logiczne do zaistniałej sytuacji. Z tego powodu z szerzej otworzonymi ślepiami wpatrywała się w ślepia Balonowej bez żadnej krępacji czy zażenowania. Wtedy też, gdy odezwała się jakby obrażonym tonem, uśmiechnęła się szyderczo, machając końcówką ogona.
- Nie starałam się - wyszeptała, przekrzywiając łeb. Wtedy też biała runęła na piach. Gdyby nie to, że widać - jeszcze żyła, można było się martwić, że zemdlała. Aż strach pomyśleć jak wtedy zachowywałaby się złotooka. Jeszcze gorzej jakby tamta udawała. Widziałaby wielkie zakłopotanie i przerażenie na mordce chudej suczki. Tak bardzo do niej nie podobne, a jednak prawdziwe. Więc siedziała tak, nie wiedząc co ze sobą uczynić. Pokiwała kitką, postawiła uszy, sprawdziła czy nikogo nie ma i oczywiście najwięcej czasu poświęciła na dalsze przyglądanie się Bonnie. Na domiar złego jakoś tego nie kryła, bo i po co?
Prychnęła teatralnie słysząc słowa różowookiej. Chociaż mogła to być prawda, nie dawała po sobie poznać, że nawet trochę się zaciekawiła. Jednak skoro ona nic nie wie, to skąd kompanka ma wiedzieć, hm? Marcelina na pewno nie była gorsza, wręcz lepsza - przynajmniej sama tak sobie myślała.
- Proszę cię - charknęła, powoli zbliżając pysk do mordki Balonowej. Zmrużyła lekko ślepia, przeszywając ją wzrokiem. - Już prędzej mogłabym uwierzyć w istnienie jakiś innych istot, które nas porwały, gdyby powiedziała mi to suczka nie wyglądająca jak "najpiękniejsza" i "najcudowniejsza" księżniczka.
Zaakcentowała dwa słowa, aby były bardziej wyraźne i uderzyły w obiekt drwin czarnej. Cóż, w pierwsze nie musiała wątpić, ale dlaczego by nie udawać, że jest inaczej. Pchnęła ją mocno pyskiem, aby się wywróciła i znów wylądowała na pudrowym piasku. Uśmiechnęła się bocznie, nawet trochę zbyt przyjaźnie jak na wcześniejsze zachowanie.
- Jestem Marcelina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pudrowy Raj   

Powrót do góry Go down
 
Pudrowy Raj
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Rosa Canina :: 
Z n a n e T e r e n y
 :: 
-
Skocz do: